Blogi

Blogi społeczności

  1. czyli po co warto rozrysować sobie mapkę przed pracą w edytorze.

     

    Polska scena OMSI, pomimo tego, że ostatnio niezbyt aktywna pod względem ilości wydawanych dodatków jest jedną z najbardziej aktywnych pod względem wydanych map. Oczywiście, sporo map jest dobrych, ale czasami można trafić na kwiatki pokroju niesławnego fikcyjnego GOPu. Lub Fikcyjnego Szczecina. 

     

    Od czego by tu zacząć... Wiem. Co jest istotne w mapie? Moim zdaniem na to, czy mapa jest dobra, czy nie decyduje kilka czynników. Oczywiście raczej nikogo nie zdziwi, że dla większości najważniejszym z nich jest kwestia wizualna. Bo to głównie na to zwraca się uwagę podczas jazdy. Istotnymi czynnikami również są rzeczy pokroju braku błędów, optymalizacji a także ZAGOSPODAROWANIE PRZESTRZENNE. I to ostatnie jest w mojej opinii równie ważne (o ile nie ważniejsze) od pierwszego wymienionego tu czynnika - wyglądu.

     

    Cóż kryje się pod tym pojęciem? Według wikipedii jest to charakteryzowanie terytorium ze względu na jego obecny lub przyszły wymiar funkcjonalny lub przeznaczenie społeczno-gospodarcze (np. mieszkaniowe, przemysłowe, handlowe, rolnicze, leśne, wypoczynkowe). I dlaczego jest to takie istotne? Głównym powodem jest często bezsensowny układ ulic i budynków na fikcyjnych mapach. Przykład? Pierwszy z brzegu to tytułowy Fikcyjny Szczecin. Wioski do których wjeżdża się prosto z międzywojennej starówki to tutaj chleb powszedni. Ścisłe centrum zabudowane kamienicami tuż za znakiem wjazdu do miejscowości też się znajdzie. Gęsto zabudowane wsie, w których w jednym miejscu zabudowa się urywa i nie ma praktycznie niczego. To tylko wierzchołek góry lodowej. I nie tylko na fikcyjnym Szczecinie mamy do czynienia z czymś takim. Fikcyjne mapy często drwią sobie z realizmu nie zawierając przedmieść, ścisłego centrum, stref przemysłowych czy innych tego typu dyrdymałów, wjeżdża się w rząd poustawianych od linijki bloków/kamienic. I tyle.

     

    Podtytuł jednak może troszeczkę nagina fakty. Bo mimo, że większość map fikcyjnych nie ma nic wspólnego z żadnym istniejącym organizmem miejskim są pewne perełki. Jedną z nich jest Karbowo, a konkretniej nowa wersja, tworzona przez Tomka5300 i Mrozarda. Widać, że przed ustawianiem obiektów ustalili oni, jaki rodzaj zabudowy będzie znajdował się w konkretnych miejscach. I to wygląda zaskakująco dobrze jak na mapę fikcyjną. Innym przykładem są budowane ciągle Modrzewice. Tutaj przy wjeździe do miasta można zauważyć charakteryzujące się mniej zwartą zabudową przedmieście, mamy starówkę gęsto zabudowaną niezbyt zadbanymi kamienicami, mamy kilka blokowisk w odsunięciu od ścisłego centrum. Z map wydanych wyróżnić należy natomiast dosyć stare Fikcyjne Pomorze, które pomimo kilku dziwnych decyzji wygląda na budowane z głową.

     

    I nie, nie chodzi mi w tym wpisie o to, żeby zmieszać z błotem twórców map fikcyjnych. Chcę tylko zwrócić uwagę na to, że stawianie budynków jak leci nie jest dobrym pomysłem, bo jednak to, że mapa w nazwie czy opisie ma słowo "fikcyjny" nie może wybaczyć wszystkich błędów. OMSI jest jednak symulatorem, a więc ma odtwarzać rzeczywistość. Więc i mapy do OMSI, nawet fikcyjne, powinny być w pewnym stopniu realne. Przemyślana zabudowa i układ ulic jest w stanie sprawić, że odbiór mapy zmieni się diametralnie w porównaniu ze stawianiem obiektów na pałę.

     

     

    Mateusz Ogonowski

    22/02/2017

     

     

  2.  

    5 MAP NA KTÓRE CZEKAM

    Autor: wamp1992


     

    Witam,

     

    dziś będzie krótko, bo uzasadniać każdej mapy tak samo nie chcę więc wypiszę po prostu tytuły i za co najbardziej cenię podany przeze mnie dodatek.


     

    Wrocław BETA v0.3

     

    nDVCE4-FHUoQuHqbtycvySAxWKJQ-kn4yhm2-UMw7U5V6MZB6ijAH2WMcXVLQ_TBeaqbEuxb-yFYXUwgFv71hTmkKOyyalHsw0mBlOARK5ol3iFCFyoc5MyD9u0Kz6kZJftbMR5s

     

     

    Lub podobnie, nie wiem jak autor zdecyduje się nazwać swoją mapę. W każdym razie, wszyscy wiemy, że chodzi o Wrocław. Za co cenię najbardziej? Przede wszystkim jakość wykonania otoczenia, szczegółowość, to, że jest to mapa miejska w dodatku realna a z tego co czytałem trasa ma długość powyżej 20 min co czyni tę mapę jako pierwszą na mojej liście. Życzę autorowi powodzenia oraz szybkiego i udanego wydania mapy!


     

    Projekt Rzeszów 1.0

     

     

    YF7r2IRuwB0ftT1y9dqqiQ6TYlDs6fr3vCdO2cWfl2JEQ0gGjcNq8A-txWucREjAIe6TC22TtjTb0Y2VG8_9792hp6GE7_A4g7jbGRcn_PxYzICM6MyiFMzCEbtEAb7VYkg4xtsq

     

     

    Podobnie jak przy mapie Wrocławia autor dba o szczegółowość przy robieniu otoczenia, jeśli chodzi o układ drogowy trzyma poziom, jest to [chyba] pierwsza mapa tego autora i prezentuje się ładnie dlatego mapa dostaje ode mnie szansę, po screenach naprawdę zachęca. Podobnie jak przy poprzedniku życzę powodzenia w wydaniu i obyś dotrwał z nim do końca!


     

    PKS Wschód

     

     

    anRVLBP4ONznTlTmhvB3U-fZYvfNoEbrNJJ4GsY8539cjCpAk3cGlvvjwkRULF7By98x1oZsVOSs418YyYaU6o_WFAP2S3vyx5YqUVZ5ld6qxAOF4n5ba0FxUfSbZuFZd04C6jcz

     

     

    No tak.. pierwsza realna pksowa mapa odwzorowująca tereny wschodniej Polski. Dodatek cenię nie tylko za to powyższe. Przede wszystkim długości czasu przejazdu (autor zapewniał że powyżej 30 min) co wynika z najważniejszego.. długości trasy wynosi [o ile dobrze pamiętam] około 20km. To byłaby pierwsza polska realna mapa o takiej długości przejazdu i takich klimatach. Zdecydowanie warto czekać i życzyć powodzenia w dokończeniu mapy, trzymam kciuki!


     

    Kraków - 1997

     

     

    WLKT5PEAX6x0MVx6xytEC-wiM6NCrs9XznSl0Xa10ShKxzrbZz1xjnDOtzVFnfH_ErLPZ6j9ml2l7U3KguXPZjMS3qeBd6xm2dLoMmgWOrk3hak6dPzB0lH7qDd4A6W7Q1Xoc8Qq

     

     

    Nie mam tutaj może dużo do powiedzenia nowego chociaż na pewno atuty się znajdą. Przede wszystkim realne budynki (mowa o fototeksturach na dedykowanych budynkach) dla niektórych na pewno będzie to minus, bo żre to pamięć tekstur, ale wierzę, że autor zmniejszy rozmiar tekstu do znośnego. Kolejna sprawa, mapa Krakowa, dużego miasta, projekt realny odwzorowujący stan na rok 1997. Oczywiście nie byłbym sobą gdybym nie napisał, że długość linii przekroczy 20 minut co jest dla mnie sporym plusem. Autor tworzy mapę już dość długi czas [5 lat?] ale myślę że w końcu uda mu się wydać i przenieść nas w klimat lat 90. Powodzenia!


     

    Poznań 1.0 - Linia 48 i 59

     

     

    AfOYfUviHf680JDQgipCSCF5qGUJZ8y6i9WyFJoEL4YaHJAcsZt3ZkE4l_3AwkcDIpxOvAP6AFEhjFtA6i7djMGM8rsXj5Y-XgLhqTasDErb5ZPO84DInCPARXt8WxOvpckTlL71

     

     

    Tutaj mam mały problem, bo nie wiem właściwie za co najbardziej cenię ten projekt. Ma wszystko co spełnia moje kryteria. Jest to mapa realna, trasa w okolicach 20 minut, przejeżdzamy przez różne części miasta. Mapa tworzy się już parę ładnych lat, krócej od poprzednika, jednakże autor zapewniał, że zostaje mu już niedużo do skończenia. Myślę, że autor poradzi sobie z dokończeniem mapy i będziemy mogli podziwiać jego dzieło na dyskach jeszcze w tym roku.


     

    No i to by było na tyle na dziś. Dzięki za przeczytanie i zachęcam do komentowania. Nie umieszczałem nicków autorów ze względu na czepialstwo innych odnośnie do pomyłek, wierzę, że kogo będzie interesował temat na pewno dowie się o autora we własnym zakresie.

     

    Z poważaniem,

    wamp1992

  3. Czyli kilka grzechów głównych początkujących mapperów… i nie tylko początkujących.

     

     

    Odpalmy sobie tradycyjnie (gdzie tradycja trwa od poprzedniego wpisu) jakąś muzykę, dzisiaj nie będzie tak ostro jak ostatnio, więc może być cokolwiek. U mnie na tapecie Tooth and Nail, polecam.

     

    Zadajmy sobie podstawowe, bardzo zasadnicze pytanie. Co jest najłatwiej zrobić do tej durnej gry, zwanej szumnie symulatorem autobusu?

    Malowanie na autobus.
    No dobra, dlatego dziś zajmiemy się czymś innym, bo ocenianie błędów domorosłych lakierników mija się trochę z celem, wszak nie robi się tego bezpośrednio w symulatorze. Dziś trochę o edytorku i jego użytkownikach.

    Żeby nie było, mówił będę tylko o projektach fikcyjnych, bo realne to inna para kaloszy.

     

    HURRA, UMIEM W EDYTOR

     

    Edytor map to jeden z prostszych do opanowania elementów OMSI, który nie ma bezpośrednio związku z samą jazdą. Dlatego też spory procent świeżaków zabiera się właśnie za niego. Bo fajnie zrobić własną mapę, własne miasto, po którym będzie się kursowało swoim ulubionym autobusem, prawda?

    No prawda, ale… ekhm.

    Podstawowym grzechem który przekreśla całkowicie późniejsze dobre oceny mapy, jest brak zasadniczego rozplanowania prac. Chyba każdy nowy, który bawi się w edytor i chce wydać swoją mapę, niestety (albo i stety, w większości przypadków) spotyka się prędzej czy później ze zruganiem ze strony środowiska, nieważne na jakim forum. Brak rozplanowania prac polega na tym, że robi się wszystko na bieżąco, dzięki czemu wychodzą różne dziwne kwiatki. Mam na myśli zupełne rozminięcie się tkanki miejskiej z jakimkolwiek realizmem. „Poważne” miasto długie i szerokie na 5 kafli, z kilkoma kamienicami w środku, na obrzeżach trochę bloków i domków. I na dobrą sprawę nic poza tym. Dlatego tak ważne jest, żeby postawić sobie cele, rozrysować nawet w Paincie ogólną mapkę miasta z zaznaczonymi ważnymi punktami, wręcz nawet z odległościami na drogach. To bardzo ułatwia pracę.

     

    DZIENKUJE PAN MARCEL

     

    Co mnie bardzo boli, gdy widzę projekty początkujących mapperów? Szerokie zastosowanie podstawowych splinów i budynków, stworzonych przez twórców OMSI. Umówmy się szczerze, przez tyle lat funkcjonowania środowiska modderów w OMSI, powstało multum przeróżnych budynków, statycznych pojazdów, splinów i innego badziewia, że spokojnie wystarczyłoby na jedną, sporą mapę, nawet bez większego powtarzania się poszczególnych rzeczy. Niestety, nowi bardzo lubią eksperymentować na dołączonych do czystej instalki symulatora obiektach, splinach, itd. Nie neguję tego całkowicie, bo od czegoś trzeba zacząć, lecz uważam, że nawet od początku trzeba porwać się na szeroką wodę i zacząć z grubej rury, używając elementów, które – owszem – wymagają więcej pracy przy ich dostosowaniu do potrzeb mapy, ale i dają lepsze ogólne wrażenie na sam koniec. Bo samodzielnie złożona droga z polskich elementów zawsze będzie wyglądała lepiej, niż ta standardowa, przygotowana przez Marcela z Janinką.

     

    BO JA SIĘ UCZĘ DOPIERO

     

    Teraz trochę personalnie polecimy, choć nie wprost. Kolejnym ze sporych błędów jest myślenie, że jest się nieomylnym. Po prostu – osoby takie zamykają się na jakąkolwiek krytykę. Zjawisko to zapewne pojawiło się przez fakt, że coraz więcej osób narzeka na projekty dla samego narzekania, aczkolwiek nadal na forach OMSI jest sporo ludzi, którzy wprost i sensownie potrafią wytknąć błędy, które są do (zazwyczaj) łatwego poprawienia. Świeżaki natomiast w dużej części mają to gdzieś. Wtedy powstają potworki typu Fikcyjny GOP. Jeżeli chcemy zrobić dobrą mapę, to posłuchajmy się innych. Nigdy nie wiadomo, kto na co wpadnie.

     

    SZYBKO, SZYBCIEJ…

     

    Takim… hmm… błędem podsumowującym całość pracy nowych użytkowników przy edytorze, jest w sumie niecierpliwość. OMSI jest na tyle kretyńskim programem, że prawdopodobnie działają na niego nawet werbalne wiadomości przez nas wysyłane. Czyt. zawsze zrobi coś na przekór. Liczne zugriffy, dziwne znikanie wszystkich obiektów na mapie bez wyraźnej przyczyny, powolność wczytywania ładowanych obiektów to tylko kilka rzeczy doskonale znanych każdej osobie, która choć przez kilkadziesiąt minut siedziała przed tym rozrzutnikiem gnoju, bo symulatorem tego się nie da na poważnie nazwać. Tutaj wracamy w sumie do punktu drugiego. Obiekty domyślne są chyba najlżejsze (nawet jeśli nie, to dziwnym trafem OMSI najsprawniej je przetwarza), więc też jest to powód, dla którego mapy początkujących wyglądają jak wyglądają. Nowi mapperzy lubią mieć wszystko podane na tacy i jak najszybciej, wiem to też po sobie – na początku mojej pracy z Karbowem v2.0 bardzo ciężko było mi przywyknąć do tego, że na moim komputerze gra ma tendencję do zamulania. Do tego po prostu trzeba przywyknąć, innej rady nie ma.

    Albo kupić lepszy komputer xD

     

    PODSUMOWUJĄC

     

     Podsumowując… podsumowania nie będzie. Temat zostanie otwarty do następnego wpisu, w którym będę chciał wam przedstawić nieco pracy nad wspomnianym wyżej Karbowem, ale tym razem nie w postaci screenów gotowych terenów, a od kuchni. Stay tuned!

  4. Dziś wpis kompletnie bez sensu, wrzucający każdy temat po sobie. Dlaczego nie, tak też można.

     

    Społeczność każdego forum jest specyficzna. Wejdziesz na forum o samochodach - będzie smród o kierowców BMW, jak to nie szanują samochodów i nie używają kierunkowskazów. Wejdziesz na forum o kolejnictwie - zawarta kłótnia czy zaufać Pesie czy kupować przetestowane w wielu warunkach Pendolino. Na forach o symulatorach autobusów jest podobna walka - słuszność czegoś nad czymś.

     

    Jelcz czy Solaris. Strefa czy omnibus(xD). Dużo linii czy duża szczegółowość. Upośledzeni czy nie. Czysta codzienność sceny OMSI. Patrząc z boku na to, można odnieść wrażenie, że społeczność jest zdecydowanie nienormalna, bo w sumie często taka jest, nieważne z której strony. Ale czy jakakolwiek większa społeczność jest normalna, nawet w obrębie jednego forum?

     

    Wiadomo, że zawsze znajdą się odchyły od normy - czy to patologiczne obrażanie wszystkich dookoła czy bycie niesamowicie tępym człowiekiem. Owszem, z takimi przypadkami jest o tyle niby łatwiej, niby tyle trudniej, że często nie ma powodu do wykluczenia takiego(czasem nawet dobrze, nie można działać zdecydowanie poza regulaminem), ale po prostu obniża radykalnie poziom, a łapanie tego pod szkodę dla forum byłoby niesamowitym nadużyciem. Ale jednak większość najczęściej takiego osobnika nie chce - to jest w pełni naturalne - każda społeczność(jako forum, nie jako grupka) "przyjmuje" lub "wyrzuca" daną osobę z tego kręgu. Czasem dalej przystępują moderacje i administracje, banując osobę na dłuższy okres niż przewidziany w regulaminie - sugerowanie, że wola środowiska nie miała nic do gadania.

     

    Osoby, które są właśnie banowane na np. rok, dwa lata - to najczęściej jest poprzez wpływ społeczności. Ewentualnie poziom tego, jak bardzo moderacja cię lubi, co niektórym ostro się nie udawało. Ile razy zdarzały się takie bany na dłuższy okres niż miesiąc, mimo niezłamania regulaminu, tylko w celu naprostowania osobnika, czy w celu zmiany podejścia do administracji. O kurna, jakbym mówił o obu forach. Tak to wygląda - jedni banują za to, że masz o nich złe zdanie, drudzy banują za to, że łaskawie z nimi dyskutujesz. Ba, możesz nawet czasem nic nie zrobić, ale jak ktoś się weźmie na ciebie - jeb, harpun, masz wakacje. Jeszcze nakreśli "Nie masz możliwości odwołania się od kary". No ciekawe kogo taka sytuacja spotkała(wcale nie mnie)...

     

    I tutaj wchodzi kwestia jak bardzo trzeba się liczyć ze społecznością z posady zarządzającej forum. To jest czasem najgorsze co może być. Większość chce zbanowania X za to, że jest jaki jest, ale ta sama większość nie chce zbanowania Y, mimo wsadzenia np. treści pornograficznych. I tu się robi problem - trzymać za mordy czy odpuścić i lecieć wg. większości. No niby prosty wybór ale potem się zaczyna:

    • Ścieżka A "Trzymać za mordy" - z czasem pojawia się u nas jednak patrzenie nie wg. ciężaru tego co zrobił, tylko wobec nicka "Ten mi się dobrze kojarzy, więc mu odpuszczę", a zaraz "Ten cham kiedyś po mnie jechał, walnę mu bana, będzie szczęśliwy.
    • Ścieżka B "Odpuścić, dać władzę większości" - no tutaj się robi ciekawie, bo środowisko staje się hermetyczne, zamyka się na nowych, choćby nawet każdy element tej grupy chciał nowych. Moderacja z czasem się za bardzo przyzwyczaja, że stałych bywalców najlepiej się nie karze, ale nowych od razu się wysyła na stary, dobry tygodniowy ban, bo tak.

     

    Zaraz zrobi mi ktoś wątpliwości, czy ja na pewno wiem jak to wygląda itd. no ale doświadczenie mam i raczej nie jest specjalnie małe i nie jest raczej specjalnie wielkie. Ale to można wywnioskować po wielu rzeczach, po tym jak się widzi większość for. Wiadomo, że ludzie będą mniej wchodzić na fora typu elektroda.org niż na forum wolne od upośledzonej, najczęściej, moderacji. Dlaczego? Bo przede wszystkim chcą siedzieć tam, gdzie jest dobrze i jest sprawiedliwie.

     

    Jednakże - nie da się zrobić całkowitej sprawiedliwości. Jeśli mamy jakieś wątpliwości - zawsze u nas będzie grało to, czy danego użytkownika lubimy czy nie. Jeśli nowy, kolejny konflikt - dać mu szansę czy dać mu cios w postaci warna, żeby się nauczył. Ale i tak daję od razu ważną uwagę - działanie poprzez zamordyzm wychodzi i tak, tak samo jak w przypadku odpuszczania wszystkiego co się da. I tak większość nie działa wg określonych zasad, tylko "warn->warn->ban" w różnej konfiguracji. Pierwsze ostrzeżenie? A na co to komu? Zaraz wchodzą ostrzeżenia niskoprocentowe i wysokoprocentowe. Czyli możesz być 5 lat na forum i popełnić kolejny błąd ortograficzny(no zdarza się) i dostać kolejne ostrzeżenie, tylko tym razem wyżej punktowane i dostać bana, a ktoś kto siedzi te 2 miesiące i dostaje co dwa tygodnie ostrzeżenia za punkt o treściach kontrowersyjnych(przypominam, że system jest stały). I wychodzi, że to może być ukarane banem dopiero za... 4 razem. W tym czasie popełnisz 3 błędy ortograficzne, a nadgorliwy moderator już czeka z brzytwą na szyi, żeby cię uciąć.

     

    No i kolejna sprawa - taryfikator jest jednak najlepszym, co może być. Dlaczego? Bo nikt normalny nie będzie indywidualnie każdego rozpatrywał, ale kary powinny być w dwóch płaszczyznach - właśnie takich jak obrażanie innych ludzi, propagowanie nienawiści czy też na poprawności językowej itp.. Niestety, ograniczenia każdego silnika robią tak, że nie można tak robić i po prostu wychodzi, że dwie zupełnie niezależne od siebie kwestie muszą być respektowane w jednej płaszczyźnie, co powoduje, że obrażenie drugiego człowieka może mieć taki sam charakter jak popełnienie błędu w pisaniu. Oczywiście, nie każdy jest orłem w ortografii, popełnia błędy, ma słownik w swojej przeglądarce, ale do jasnej cholery - zbrodnia przeciwko językowi jednak nie może być tak karana jak negatywne działanie wobec drugiego człowieka. Pierwszego można ukarać moderacją, a drugiego teoretycznie nie ma za co moderować, bo i tak jeśli kolejny raz obrazi kogoś, no i lipaaaaa.

     

    W moim myśleniu, błędy związane z pisaniem powinny być karane mniej więcej tak, że jeśli doszłoby do drugiej moderacji - ban wystąpiłby na 3 dni, jeśli doszłoby do trzeciej - ban na tydzień, a czwarty i kolejny - na dwa tygodnie. Za obrażanie? Otwarcie - za pierwsze - łagodnie, 50%, ale za każde kolejne 90%. Nie można absolutnie pozwolić, żeby ktoś był obrażany na forum, gdzie każdy ma się czuć dobrze. Ale też interpretacja obrażenia się. Przecież wiadomo, że każdy się obraża na co innego itd. Ale problem sprawia taka sytuacja, kiedy interpretacja moderacji jest inna niż użytkownika. Jeden rabin da warna, a drugi rabin nie da warna. Najważniejszy tu powinien być głos osoby "poszkodowanej", a nie to, żeby lecieć "W MOJEJ INTERPRETACJI OBRAZIŁ", a potem jak osoba, która niby została obrażona pisze do kogoś, że nie poczuła się tak, to odpisywać "MAM TO W DUPIE, MA WARNA". I tu powinno się dzielić na obrażanie łagodne i obrażanie wulgarne. Nazwanie "k..." "s..." itp. to akurat jest niemożliwe, żeby się nie poczuć obrażonym, ale jeśli mamy coś typu "idiota", podczas gdy on sam się tak nazywa, to kurna. Jeśli moderacja widzi to łagodniejsze - powinna się zgłosić do "obrażonego", czy to go obraża.

     

    Ale za bardzo zatraciłem się w idealnym świecie - tak nigdy nie będzie, bo nikomu się tak nie będzie chciało, za dużo tego.

     

    Ech, warto może już skończyć ten temat, bo coraz bardziej się nakręcam itp.

     

    Adamek

  5. Kompozycje Rolanda

    • 1
      wpis
    • 0
      komentarzy
    • 92
      wyświetleń

    Ostatnie wpisy

    Świat dodatków do Omsi - 
    jakie warto posiadać i jakimi dysponuje Omnibus

    Autor: Roland

         Chciałem zaprezentować kilka pozycji, jakie posiadamy na omnibusie, tak ze świata pojazdów, jak i map. Było z tym u nas krucho swego czasu ze względu na protestacyjny exodus twórców i nowe dodatki nie pojawiały się często lub wcale, zwłaszcza te nasze, polskie. Co najwyzej ktoś wrzucił coś z zagranicznych, do dyspozycji były też dodatki płatne, te jednak z powodów finansowych, lub sprzętowych - nie każdy komputer je trawi, gdyż wymagania ich są wysokie, a czasami z obu przyczyn naraz (lub zgoła jeszcze innych, ale mniejsza z tym.. ). Nie pominę i ch jednak gdyż jest kilka pozycji, które są godne zainteresowania, a i sam większość z nich już posiadam.

        Zacznijmy jednak od dodatków stworzonych przez naszych rodzimych twórców i forumowych kolegów zarazem. 

    Dodatki darmowe (wcale nie gorsze, czasami wręcz odwrotnie)
    1.  Na początek - absolutna nowość, pamiętamy jeszcze premierę - Starachowice 4.0 (popularnie i pieszczotliwie zwane Starachami xD ). Mapa jest na mocniejsze komputery, niemniej jest warta posiadania i jeżdżenia, ponieważ prezentuje wysoki poziom i jak wyraził się jeden z użytkowników, nie jest monotonna, ponieważ nie ma zbyt natarczywej powtarzalności, ja również uważam tę mapę za bardzo wartościowy dodatek. 

    2.  Uważam, że warto zainteresować się linią 133, która prezentuje nam klimaty warszawskie, mapę stworzył @Kubul_  (na strefie @Kubul). Mapa także jest wymagająca, ale jej atutem są autobusy AI - z Solarisami już trochę jesteś my oswojeni, ale nowościa są Jelcze 120M3 Facelift - doskonały manual, który jednak nie ma problemów z poruszaniem się jako AI, a miło się mijać z Jelczem, ponieważ rzadko są używane jako AI, co trochę dziwi, ponieważ mamy też Jelcze z automatami (także tych samych autorów, czyli 120MM/2), więc jako AI nadają sie jeszcze lepiej. 

    3.  Zostawmy jednak gderanie na później i postąpmy krok dalej, bo do warszawskich klimatów "Projekt: Warszawa - linia 149" - posiada jednak kilka defektów, których autor ostatecznie jednak do końca nie poprawił, ja również nie będę się na jej temat rozpisywał. Białołękę znamy już wszyscy, jednak wersje Mateja i d.bogusza dodają nam linie 211 (@Matej) i 114 (@d.bogusz), zawsze to coś więcej niż oklepana B-Łęka, znana jeszcze z Omsi 1, polecam.

    4.  Wkraczamy do Wielkopolski... Poznań Pitorasa, najnowsza wersja to 2.0, gdzie mamy dodatkową linię 321, kursującą z Ronda Śródka do Kicina prezentuje przyzwoity poziom i kilka linii, w tym pracowniczą (osobiście jeszcze tej linii nie testowałem), z których przypadła mi do gustu l. 73 do Janikowa, co nie oznacza, że pomijam pozostałe, być może zainteresowanie przyjdzie w innym czasie. Recenzję pisałem jeszcze do poprzedniej wersji 1.1a. 

    5.  Fikcyjny Szczecin Yankesa - dla każdego coś miłego. Odnajdziemy zarówno klasykę gatunku, czyli starsze linie znane z mapy Mareczka, ale także nowe linie, głównie podmiejskie i mieszane. Trochę fikcji, trochę realnego Szczecina, niemniej to też klasyka (tyle, że w nowym wydaniu, ubogaconym i rozbudowanym). 
    Tu również polecam stary, dobry, znany Projekt Szczecin 4.0.1. Zawiera on opcję ailistu, w którym mamy wprawdzie piętrusy, ale łatwiej zmienić je na inne pojazdy - głównie za sprawą braku nr. taborowych - po prostu wpisujemy wymarzony autobus i jeździ ona na konkretnej brygadzie, przypisany konkretnej zajezdni. 

    6.  Klasyka gatunku, to Fikcyjne Pomorze eSeLa - PKS`owy must have i miszmasz różnych długości i typów linii, mimo ogólnie identycznego, bo PKS`owego charakteru. 

    7.  Grzechem byłoby nie umieścic w tym rozdziale Wałbrzycha z dwiema liniami: 10 & 14 (nie jest już dostępna wersja v1). 
    Niestety pech chciał, że nie otrzymamy juz Wałbrzycha v3 - szkoda, przynajmniej na obecną chwilę sytuacja  tak wygląda, ale nie zanosi się na to, by coś uległo zmianie na lepsze.

    Dodatkowo informacja o tym pojawiła się jedynie okazyjnie na czatboksie u sąsiada, a nie w sposób oficjalny, ale mniejsza z tym :K  .

    8.  Wrocław by siroccoxp - również pozycja ciekawa i obowiązek - wprawdzie oficjalnie tylko do Omsi1, ale istnieje konwert (chyba tylko u sąsiada), działający i pozwalający na przejażdżkę w Omsi2. Na szczęście powstaje nowsza wersja, już oficjalnie do Omsi2, z większą ilością linii i nowymi terenami, rozwiązaniami (będzie także pociąg - znakomity sposób na uatrakcyjnienie mapy w kwestii ruchu i scenerii i stosowany z powodzeniem coraz częście). A autor wydaje się nie mieć planów na porzucenie budowy. A już z pewnością nie zrobi tego znienacka i olawszy kwestię poinformowania o tym w uczciwy sposób. Trzymajmy kciuki za ukończenie  budowy Wrocka. 

    9.  Podmiejska mmikiego26 - bardzo fajna podmiejsko - PKSowa mapka - warto posiadać, tam też mamy urozmaicenie linii pod wieloma względami, mamy też nowy pociąg, poczciwy "kibelek" EN57 w nowej odsłonie i barwach.

    10. Modyfikacja pt. 4 w 1-ej Krzysztofa "Pałzy" - PKSówka łącząca kilka map - Karbowo, Klonowice, Nowe Miasteczka, Pilsko-Polanowice. 

    11.  Skarżysko-Kamienna 2.6 - dzięki uprzejmości, cierpliwości i pasji naszego byłego moderatora @JSS`a - w Omsi2 mozemy cieszyć sie konwertem do Omsi2 sympatycznej i jednej, z moich ulubionych map (miałem ją jeszcze w Omsi1 i z sentymentu poprosiłem JSS` o konwert, by cieszyć sie nią w 2-ce - udało się i można śmigać po niej przegubami, bo głównie o to mi chodziło, a przy okazji także innym, świetnymi, a działającymi tylko w 2-ce, mimo tego, że są solowymi autobusami)

    12.  Polecam także Klonowice v3 (wersja tylko do Omsi 2) - znanego z Omsi1, świetnego projektu z wieloma liniami o różnorodnym charakterze i ciekawej, czasem trudniejszej do ogarnięcia strukturze tras. Spotkamy tam także pociągi, co jest z pewnością jedna z atrakcji w omsi (nie na każdej mapie spotkamy coś takiego), wszelako pociąg to coś, co spotykamy na naszych drogach i ulicach i jest czymś jak najbardziej naturalnym. 
    Przejdźmy teraz do map zagranicznych:

    13.  Jako, że lubię kraje takie, jak Węgry, wiec zaproponować mogę Szombathely v2.2 - kilka linii, dla mieszczuchów w sam raz.

    14.  Także Belgrad - miasto o charakterze jakby z lekka orientalnym, choć głównie to "słowiańska dusza"  - mamy nawet serbskie zapowiedzi i (choć szczatkowe, to jednak są) głosy pasażerów.
    Mapa jest jednak ciężka.

    15.  Do słowiańskich klimatów zaliczymy też takie mapy, jak Dolni Kounice, czy Praga 
    - z pewnością warto

    16.  Wśród map orientalnych z pewnością mamy w czym wybrać, do dyspozycji mamy kilka, ja poleciłbym następujące
    a) Belen v3
    b) Istanbul4Levent
    c) Eskişehir (zamiennie zwana w niektórych nazwach plików z nią związanych Egazi)

    17.  Mapy rosyjskie też są sympatyczne i urozmaicone, polecam międzymiastowe (głównie) i podmiejskie Mestechko v2, oraz miejsko-podmiejski Omninsk

    18.  Z map niemieckich poleciłbym Lemmental v3, oraz Gehrten v2 - sporo zróżnicowanych linii, zwłaszcza w Lemmental

    ******************************************************************************

    Dodatki płatne:
        Z dodatków płatnych polecam:
    a) Hamburg (konieczny do działanie niektórych map, jak chociażby w/w Gehrten)

    b) Wiedeń - dobrze zrobiony (zdecydowanie w lepszej kondycji, niż taki powiedzmy Berlin X10, który ma kiepską optymalizację, autobus dość przeciętny - opinie innych, ja nigdy tego dodatku nie kupowałem, szkoda mi było pieniędzy, zwłaszcza, że poniekąd Niemcy to jednak nie moja bajka).

    c) Stadtbus O305 - sama mapa nie porywa, ale autobus jest genialny i daje nam możliwość posiadania opartych o jego skrypty, dobrych autobusów turystycznych, jak MB O407, MB O307, czy wreszcie MAN ÜL2X2
    Wspomniałem o tym dodatku, choć to nie zestawienie autobusów, ponieważ stanowią nierozerwalną całość (jakżeby inaczej..)

    d) Dla wielbicieli klimatu ojczyzny Coca-coli i rock'n'rolla mamy Chicago Downtown - ma jednak wady, które ostatnio mi się uaktywniły - gubienie tekstur pulpitu w autobusie, czy splinów po pewnym czasie - cała przyjemność pryska spod pyska, zaś ostatnia przypadłość obrzydza próbę przechytrzenia poprzez użycie innego autobusu, co i tak samo w sobie jest już trochę "kijowe".
    Nie wspomnę o tym, że jeżdżenie N-Flyerem po innych mapach daje trochę dziwne odczucie - raczej już tego nie spróbuję, bo jest po prostu nierealnie.

    Autor: Roland 

     

    "Wszelkie prawa zastrzeżone, zakaz kopiowania, wrzucania na inne portale oraz wykorzystywania bez mojej wiedzy"