Spod Ogona

  • wpisy
    4
  • komentarzy
    6
  • wyświetleń
    561

Wojna klasowa w środowisku OMSI

Ogon

306 wyświetleń

Czyli o co chodzi z tym chłopstwem i szlachtą

Od kilku tygodni obserwuję pewną facebookową grupę poświęconą symulatorowi OMSI. To co wypisują tam niektórzy użytkownicy woła o pomstę do nieba. To właśnie tam uciekają ci, którzy na obu forach nie mają już czego szukać. Ta właśnie grupa nie tak dawno ogłosiła się chłopstwem, plebsem środowiska OMSI. Jako “szlachcic” postanowiłem poruszyć ten temat, aby przemówić niektórym do rozumu.

Ta właśnie grupa kilka tygodni temu dała (największy chyba do tej pory) upust swojego bólu miejsca, gdzie plecy tracą swą nomen omen szlachetną nazwę. Zasugerowali oni, że rzeczona szlachta tworzy dodatki i rozprowadza je w swoim gronie, a oni nic nie dostają i muszą jeździć po tym, co znajduje się na forach lub (o zgrozo) sami zrobią. Chociaż… Nie, oni jako chłopstwo nic nie zrobią, są przecież zbyt zajęci pracą na pańszczyźnie w vFirmach za często bardzo słabą mapę i jeszcze gorsze malowanie. I tu nasuwa się moje pytanie - czy szlachtą nie powinno się w tej sytuacji nazwać osoby, które te vFirmy i dodatki dla nich dedykowane tworzą? Nie, wygodniej jest sponiewierać za plecami kogoś, co tworzy cokolwiek dla ogółu, przecież tak poważni ludzie nie zaglądają na takie grupy.

“To dlaczego rzucacie zdjencia niewydanyh dodadkuf?”

Może dlatego, żeby wzbudzić zainteresowanie. Przykładowo dla mnie, jako twórcy (choć strasznie nie lubię tego określenia i staram się go unikać) jedynym co mam z dodatku (poza kilkoma groszami, które udało mi się uciułać z adfly’a, a będzie tego może 10 złotych) to satysfakcja, że zrobiłem coś, co podoba się innym. A skąd wiem że się podoba? Screeny, liczba pobrań, liczne oceny… TYLKO. Bez “reklamy” jaka tworzy się poprzez wrzucanie screenów / filmów przed wydaniem dodatek mógłby przejść bez echa. A tego bym nie chciał. Dlatego czasem wrzucę screena z PKSu czy PRki.

“A to czmu jakiś ktoś inny też wrzucił screena?”

Sprawa jest prosta - w przypadku gdy na mapie pojawią się większe postępy, to oprócz trzymania kopii zapasowej na pendrive i w chmurze, wysyłam dodatek ZAUFANEJ osobie, co do której wiem, że nie pojawi się on za kilka dni na chomiku czy innych stronach. Poza tym uważam, że warto, aby ktoś na moje wypociny spojrzał chłodnym okiem, bo może uda mu się wychwycić niedociągnięcia, których sam bym nie zauważył.

“A wyślesz mi? Nikomu nie dam, objecuje.”

Nie. Osoby, którym mogę bez obaw wysłać dodatek przed wydaniem mogę policzyć na palcach jednej ręki.

“Ale ty jesteś wiesz, zaraz obsmaruje cię na grupce…”

I tego typu reakcje skreślają u mnie człowieka. To, że twórca tworzy dodatek między innymi dla ciebie nie oznacza, że masz prawo domagać się różnych rzeczy, a szczególnie samego, nieukończonego dodatku. To autor decyduje, kiedy mapa czy pojazd nadaje się do wydania, nie ty.

Dobra, bo zboczyłem z tematu. Miało być o szlachcie i chłopstwie. Podział ten jest moim zdaniem bardzo sztuczny, i swoje podstawy ma we frustracji części użytkowników, spowodowanej np. banem czy brakiem akceptacji. A skąd ten brak akceptacji się bierze? Odpowiedź jest banalnie prosta - z całokształtu zachowania. Jeśli ktoś na łamach forum “duby smalone bredzi” to nie ma co liczyć na akceptację tej “elyty”. Uwierzcie, nie każdy ma ochotę czytać o tym, dlaczego Jelcz jest lepszy od Solarisa, czy o spóźnionym autobusie do gimnazjum. To po prostu nikogo nie obchodzi. Lepiej od początku wykazywać się inteligencją, a przy jej braku - choćby niewielkim zaangażowaniem, pomocą czy konstruktywną, popartą argumentami oceną. I wtedy każdy mógłby być takim użytkownikiem jak Adamek czy nawet Roland. Ale nie, lepiej rzucać się gumnem jak małpy w zoo. Albo dyskutować o siku i kupie.

Mateusz Ogonowski

 

P.S. żadnych ukończonych prywatnych modyfikacji NIE MA. Albo ja o czymś nie wiem, w co jednak wątpię. Jakby były, to przecież jako szlachcic z elity bym je miał.


4


3 komentarze


Kolejny ciekawy artykuł,bardzo dobitnie pokazujący mentalność użytkowników. Brać to każdy by chciał ale robić coś samemu porządnie to nikt nie zrobi.Ja osobiście wszystkich wydawców dodatków szanuje,szczególnie jak jest to dobry projekt.Zdaje sobie sprawę jaką sztuka jest coś zrobić w tym edytorze.Zresztą nawet jak by obsługa była taka jak np. w ETS2 to i tak trzeba mieć wizję,orientacje przestrzenną i dużo czasu żeby projekt wyglądał dobrze.A to że projekt jest dawany komuś zaufanemu ,kto go testuje to nie żadna nowość wszędzie się tak robiło.Jeżeli zależy wykonawcy projektu aby było wszystko na tip top to musi ktoś to obiektywny po testować. PS.Czy przypadkiem to nie ty masz kopie mapy Wałbrzycha w tej nowszej wersji ? I żeby nie było nie pytam po to żeby ją dostać :) Tylko po to żeby to kiedyś dokończyć.

0

Podziel się komentarzem


Odnośnik do komentarza

Artykuł świetny. W pełni popieram każde słowo wyżej :D

0

Podziel się komentarzem


Odnośnik do komentarza

@Jakubek1993 tak, mam ten dalszy kawałek Wałbrzycha, ale tylko odcinek do dworca Wałbrzych Miasto, więc "ocalony" jest jedynie mały fragment tego, co dalbievowi udało się swego czasu zrobić. Co do ewentualnego dokończenia - pisz w tej sprawie do dalbieva, ja nie mam upoważnienia do rozsyłania tego komu popadnie :)

0

Podziel się komentarzem


Odnośnik do komentarza

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze

Dodaj konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!


Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się tutaj.


Zaloguj się teraz