W krzyżu ciepienie

  • wpisy
    4
  • komentarzy
    6
  • wyświetleń
    613

Po jedenaste - włącz myślenie

Mrozard

274 wyświetleń

Czyli kilka grzechów głównych początkujących mapperów… i nie tylko początkujących.

 

 

Odpalmy sobie tradycyjnie (gdzie tradycja trwa od poprzedniego wpisu) jakąś muzykę, dzisiaj nie będzie tak ostro jak ostatnio, więc może być cokolwiek. U mnie na tapecie Tooth and Nail, polecam.

 

Zadajmy sobie podstawowe, bardzo zasadnicze pytanie. Co jest najłatwiej zrobić do tej durnej gry, zwanej szumnie symulatorem autobusu?

Malowanie na autobus.
No dobra, dlatego dziś zajmiemy się czymś innym, bo ocenianie błędów domorosłych lakierników mija się trochę z celem, wszak nie robi się tego bezpośrednio w symulatorze. Dziś trochę o edytorku i jego użytkownikach.

Żeby nie było, mówił będę tylko o projektach fikcyjnych, bo realne to inna para kaloszy.

 

HURRA, UMIEM W EDYTOR

 

Edytor map to jeden z prostszych do opanowania elementów OMSI, który nie ma bezpośrednio związku z samą jazdą. Dlatego też spory procent świeżaków zabiera się właśnie za niego. Bo fajnie zrobić własną mapę, własne miasto, po którym będzie się kursowało swoim ulubionym autobusem, prawda?

No prawda, ale… ekhm.

Podstawowym grzechem który przekreśla całkowicie późniejsze dobre oceny mapy, jest brak zasadniczego rozplanowania prac. Chyba każdy nowy, który bawi się w edytor i chce wydać swoją mapę, niestety (albo i stety, w większości przypadków) spotyka się prędzej czy później ze zruganiem ze strony środowiska, nieważne na jakim forum. Brak rozplanowania prac polega na tym, że robi się wszystko na bieżąco, dzięki czemu wychodzą różne dziwne kwiatki. Mam na myśli zupełne rozminięcie się tkanki miejskiej z jakimkolwiek realizmem. „Poważne” miasto długie i szerokie na 5 kafli, z kilkoma kamienicami w środku, na obrzeżach trochę bloków i domków. I na dobrą sprawę nic poza tym. Dlatego tak ważne jest, żeby postawić sobie cele, rozrysować nawet w Paincie ogólną mapkę miasta z zaznaczonymi ważnymi punktami, wręcz nawet z odległościami na drogach. To bardzo ułatwia pracę.

 

DZIENKUJE PAN MARCEL

 

Co mnie bardzo boli, gdy widzę projekty początkujących mapperów? Szerokie zastosowanie podstawowych splinów i budynków, stworzonych przez twórców OMSI. Umówmy się szczerze, przez tyle lat funkcjonowania środowiska modderów w OMSI, powstało multum przeróżnych budynków, statycznych pojazdów, splinów i innego badziewia, że spokojnie wystarczyłoby na jedną, sporą mapę, nawet bez większego powtarzania się poszczególnych rzeczy. Niestety, nowi bardzo lubią eksperymentować na dołączonych do czystej instalki symulatora obiektach, splinach, itd. Nie neguję tego całkowicie, bo od czegoś trzeba zacząć, lecz uważam, że nawet od początku trzeba porwać się na szeroką wodę i zacząć z grubej rury, używając elementów, które – owszem – wymagają więcej pracy przy ich dostosowaniu do potrzeb mapy, ale i dają lepsze ogólne wrażenie na sam koniec. Bo samodzielnie złożona droga z polskich elementów zawsze będzie wyglądała lepiej, niż ta standardowa, przygotowana przez Marcela z Janinką.

 

BO JA SIĘ UCZĘ DOPIERO

 

Teraz trochę personalnie polecimy, choć nie wprost. Kolejnym ze sporych błędów jest myślenie, że jest się nieomylnym. Po prostu – osoby takie zamykają się na jakąkolwiek krytykę. Zjawisko to zapewne pojawiło się przez fakt, że coraz więcej osób narzeka na projekty dla samego narzekania, aczkolwiek nadal na forach OMSI jest sporo ludzi, którzy wprost i sensownie potrafią wytknąć błędy, które są do (zazwyczaj) łatwego poprawienia. Świeżaki natomiast w dużej części mają to gdzieś. Wtedy powstają potworki typu Fikcyjny GOP. Jeżeli chcemy zrobić dobrą mapę, to posłuchajmy się innych. Nigdy nie wiadomo, kto na co wpadnie.

 

SZYBKO, SZYBCIEJ…

 

Takim… hmm… błędem podsumowującym całość pracy nowych użytkowników przy edytorze, jest w sumie niecierpliwość. OMSI jest na tyle kretyńskim programem, że prawdopodobnie działają na niego nawet werbalne wiadomości przez nas wysyłane. Czyt. zawsze zrobi coś na przekór. Liczne zugriffy, dziwne znikanie wszystkich obiektów na mapie bez wyraźnej przyczyny, powolność wczytywania ładowanych obiektów to tylko kilka rzeczy doskonale znanych każdej osobie, która choć przez kilkadziesiąt minut siedziała przed tym rozrzutnikiem gnoju, bo symulatorem tego się nie da na poważnie nazwać. Tutaj wracamy w sumie do punktu drugiego. Obiekty domyślne są chyba najlżejsze (nawet jeśli nie, to dziwnym trafem OMSI najsprawniej je przetwarza), więc też jest to powód, dla którego mapy początkujących wyglądają jak wyglądają. Nowi mapperzy lubią mieć wszystko podane na tacy i jak najszybciej, wiem to też po sobie – na początku mojej pracy z Karbowem v2.0 bardzo ciężko było mi przywyknąć do tego, że na moim komputerze gra ma tendencję do zamulania. Do tego po prostu trzeba przywyknąć, innej rady nie ma.

Albo kupić lepszy komputer xD

 

PODSUMOWUJĄC

 

 Podsumowując… podsumowania nie będzie. Temat zostanie otwarty do następnego wpisu, w którym będę chciał wam przedstawić nieco pracy nad wspomnianym wyżej Karbowem, ale tym razem nie w postaci screenów gotowych terenów, a od kuchni. Stay tuned!


6


0 komentarzy


Brak komentarzy do wyświetlenia

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze

Dodaj konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!


Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się tutaj.


Zaloguj się teraz