Spod Ogona

  • wpisy
    4
  • komentarzy
    6
  • wyświetleń
    620

Co jest nie tak z fikcyjnym Szczecinem

Ogon

159 wyświetleń

czyli po co warto rozrysować sobie mapkę przed pracą w edytorze.

 

Polska scena OMSI, pomimo tego, że ostatnio niezbyt aktywna pod względem ilości wydawanych dodatków jest jedną z najbardziej aktywnych pod względem wydanych map. Oczywiście, sporo map jest dobrych, ale czasami można trafić na kwiatki pokroju niesławnego fikcyjnego GOPu. Lub Fikcyjnego Szczecina. 

 

Od czego by tu zacząć... Wiem. Co jest istotne w mapie? Moim zdaniem na to, czy mapa jest dobra, czy nie decyduje kilka czynników. Oczywiście raczej nikogo nie zdziwi, że dla większości najważniejszym z nich jest kwestia wizualna. Bo to głównie na to zwraca się uwagę podczas jazdy. Istotnymi czynnikami również są rzeczy pokroju braku błędów, optymalizacji a także ZAGOSPODAROWANIE PRZESTRZENNE. I to ostatnie jest w mojej opinii równie ważne (o ile nie ważniejsze) od pierwszego wymienionego tu czynnika - wyglądu.

 

Cóż kryje się pod tym pojęciem? Według wikipedii jest to charakteryzowanie terytorium ze względu na jego obecny lub przyszły wymiar funkcjonalny lub przeznaczenie społeczno-gospodarcze (np. mieszkaniowe, przemysłowe, handlowe, rolnicze, leśne, wypoczynkowe). I dlaczego jest to takie istotne? Głównym powodem jest często bezsensowny układ ulic i budynków na fikcyjnych mapach. Przykład? Pierwszy z brzegu to tytułowy Fikcyjny Szczecin. Wioski do których wjeżdża się prosto z międzywojennej starówki to tutaj chleb powszedni. Ścisłe centrum zabudowane kamienicami tuż za znakiem wjazdu do miejscowości też się znajdzie. Gęsto zabudowane wsie, w których w jednym miejscu zabudowa się urywa i nie ma praktycznie niczego. To tylko wierzchołek góry lodowej. I nie tylko na fikcyjnym Szczecinie mamy do czynienia z czymś takim. Fikcyjne mapy często drwią sobie z realizmu nie zawierając przedmieść, ścisłego centrum, stref przemysłowych czy innych tego typu dyrdymałów, wjeżdża się w rząd poustawianych od linijki bloków/kamienic. I tyle.

 

Podtytuł jednak może troszeczkę nagina fakty. Bo mimo, że większość map fikcyjnych nie ma nic wspólnego z żadnym istniejącym organizmem miejskim są pewne perełki. Jedną z nich jest Karbowo, a konkretniej nowa wersja, tworzona przez Tomka5300 i Mrozarda. Widać, że przed ustawianiem obiektów ustalili oni, jaki rodzaj zabudowy będzie znajdował się w konkretnych miejscach. I to wygląda zaskakująco dobrze jak na mapę fikcyjną. Innym przykładem są budowane ciągle Modrzewice. Tutaj przy wjeździe do miasta można zauważyć charakteryzujące się mniej zwartą zabudową przedmieście, mamy starówkę gęsto zabudowaną niezbyt zadbanymi kamienicami, mamy kilka blokowisk w odsunięciu od ścisłego centrum. Z map wydanych wyróżnić należy natomiast dosyć stare Fikcyjne Pomorze, które pomimo kilku dziwnych decyzji wygląda na budowane z głową.

 

I nie, nie chodzi mi w tym wpisie o to, żeby zmieszać z błotem twórców map fikcyjnych. Chcę tylko zwrócić uwagę na to, że stawianie budynków jak leci nie jest dobrym pomysłem, bo jednak to, że mapa w nazwie czy opisie ma słowo "fikcyjny" nie może wybaczyć wszystkich błędów. OMSI jest jednak symulatorem, a więc ma odtwarzać rzeczywistość. Więc i mapy do OMSI, nawet fikcyjne, powinny być w pewnym stopniu realne. Przemyślana zabudowa i układ ulic jest w stanie sprawić, że odbiór mapy zmieni się diametralnie w porównaniu ze stawianiem obiektów na pałę.

 

 

Mateusz Ogonowski

22/02/2017

 

 


5


0 komentarzy


Brak komentarzy do wyświetlenia

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze

Dodaj konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!


Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się tutaj.


Zaloguj się teraz