W świecie Adamka

  • wpisy
    3
  • komentarz
    1
  • wyświetleń
    321

Dlaczego tu jestem? - moje przemyślenia o świecie OMSI teraz

Adameg

260 wyświetleń

Głupszego tematu z pewnością nie mogło być - dlaczego tu jestem? - pytanie niby oczywiste, ale... no dla mnie nie jest tak oczywiste, jakby się mogło wydawać. OMSI widzę już jakieś 6 lat. Sześć lat. SZEŚĆ. Przecież to jest lekka przesada. Czemu się nie zajmę czymś innym? Niedługo kończę 17 lat, a ja dalej siedzę w jakiejś grze o autobusach - no głupio to brzmi jak cholera. Tylko już tutaj się zaczyna spora rozbieżność, o której będzie w późniejszej części tekstu.

Teraz tutaj polecę swoją historyjką

Lipiec 2011, rejestruję się na omnibusie - wtedy to było coś innego, coś co się różniło od vBusa. Zresztą większość przechodziła do OMSI, gdyż vBus nie był gotowy nawet w 10% dorównać możliwościom OMSI. No może poza ułatwionym tworzeniem autobusów i map(choć tutaj nie byłbym taki do przodu). Te pierwsze mapy: Pilzdorf, Wrocław, pierwsza wersja Szczecina - wtedy to się człowiek tym zachwycał. A poprzez to zachciało mi się poznania edytora - i w miarę szybko go ogarnąłem. W sumie po miesiącu coś sobie zrobiłem - jakąś byle jaką mapę, nawet nie z myślą, żeby wydać - już wtedy byłaby słaba jak na scenę. Nawet nie chciałem jej pokazywać ludziom. Niedługo potem ją usunąłem i zaczynałem już tworzyć coś nowego. Wtedy OMSI dalej dla mnie było symulatorem kierowania autobusem. Jeszcze.

Przechodzimy dalej - do pokazania mojej pierwszej poważnej mapy - Lekanice. Wtedy już byłem bardziej ambitny i starałem się zrobić coś takiego, co mogło być sensacją pod względem wielu opcji. Jedno jest pewne, gdybym wymyślił coś takiego teraz - byłoby słabe. Ale wtedy ja myślałem, że będzie dobrze. No i wyszło, jak wyszło, mapa po pewnym czasie uznała, że nie ma sensu jej rozwijać i postanowiła się uszkodzić. Dlaczego? Tego nie wiem. Tutaj niemal każdy uznałby, że "walić edytor, ja będę tylko jeździł". Ja tego nie zrobiłem. Już wtedy OMSI stawało się dla mnie głównie edytorem, lecz dalej potrafiłem jeździć "bo tak", do tego jeszcze udziały w "sławnych" vFirmach -  to były czasy.03

Wtedy powstało Zagorze(czy tam Zagórze, jak wolicie) - mój niespełniony wtedy ideał. Gdybym się skupił na kostkach - mapa mogłaby być spokojnie jedną z najlepszych ówcześnie. Tak wyszło to jak wyszło, no co zrobię. Dało mi to wtedy do przekonania, że muszę się nauczyć tworzenia kostek AI. Nauczyłem się tego z nawiązką.

Dalej to już był ciągły rozwój przez rozbudowę starego Zagórza - i uznam, że wtedy po raz pierwszy sięgnąłem sufitu. Uznałem, że się już nie rozwinę, bo nie ma jak. Dla mnie to co robiłem wtedy było niby idealne, Ale potem przyszło OMSI 2, a także pojawiały się niezastąpione do dzisiaj obiekty typu busz, budynki itp. Wtedy akurat zaczynałem tworzyć Modrzewice - pierwotna wersja miała być z użytkiem dla vFirmy, która dopiero miała powstać. Jako, że niestety - mapy się tworzy wolniej, to mapa przeżyła sam projekt vFirmy. No to przeznaczyłem ją do wydania publicznego. A jako, że była użytkiem dla vFirmy, najlepsza nie musiała być, no i nie była. Słynne drzewa i w ogóle wszystko. Fatalne.

W międzyczasie robiłem drugą wersję Zagórza. Niby to było coś pięknego. Mapa wreszcie zaczynała wyglądać jak powinna wyglądać - przede wszystkim realizm w fikcji. No i niby dobrze, ale jednak nie. Przerwałem pracę nad Zagórzem, żeby skupić nad czymś, co teraz ma szansę stać się jedną z lepszych map - Modrzewicami.

No i teraz przechodzimy do teraźniejszości. 2017. Pisałem na początku, że OMSI jest symulatorem kierowania autobusem. Teraz OMSI jest dla mnie edytorem. Jestem nastawiony tylko na tworzenie, nie na jazdę.

---------------------------------

I głównie dlatego jestem cały czas w tej scenie - ja nie patrzę na OMSI pod względem jazdy, tylko pod względem tworzenia. Gdybym patrzył ze strony jazdy - odpadłbym dawno, bo cały czas jest to samo, nic się nie zmienia. Także to, że środowisko staje się nieprzyjemne. Ale dlaczego uważam, że mój punkt widzenia pozwolił mi pozostać? Bo cały czas mam coś do zrobienia, odrzucenie tego byłoby niemożliwe. No ale niestety, nawet stanie z tej strony ma swoje wady i powoduje problemy.

Popatrzcie na ostatnie afery. Afera z Allisonem - stwierdzam, że słowa z tym, że "gdyby nie ja..." to był przykład megalomanii, to zaraz jest zarzucenie mi tego, że to ja tworzę hejt, krytykuję wszystko co się rusza, a przy tej aferze zaraz się dowiaduję o tym, że szkaluję gimnazjalistów. Co? Jak się to skończyło to chyba każdy wie - Allison ogłosił z pompą zakończenie kariery obwiniając "sami wiecie kogo". Nie siebie, tylko innych. Potem burza na grupie o OMSI na facebooku. Szalchta, elita, plebs, chamy, prywatne modyfikacje. Zarzuty wobec części użytkowników były tak irracjonalne, że szkoda gadać. No ale im się należy. A zaraz dowiaduję się, że szkaluję gimnazjalistów. Nie powtarzaj się.

I tak to wygląda - sranie się dla zasady. Bycie twórcą tutaj nie jest łatwe.

Przykład Allisona pokazuje nowszych artystów - raz powiesz coś ostrzejszego, zaraz się poskarżą wychowawczyni "PANIII, ALE ON MJE OBRAZIŁ". To jest patologia. Ogólnie nawet nie artystów, określmy to "nowym pokoleniem". Ludzi, którzy nie widzieli tego co się działo 3-4 lata temu. Większość po pierwszym hejcie uznaliby, że po co robić cokolwiek. Ale wtedy było i tak więcej dodatków niż teraz. A teraz "nowe pokolenie" wchodzi. Im wszystko pasuje, bo oni sami nie chcą otrzymać hejtu. Oni mają słabą wytrzymałość. Mogą gadać głupoty, bo zaraz ktoś ich obroni. Śmiesznie wygląda sytuacja, kiedy trójka naskoczy na jednego, który uzna, że poziom jest niski. A jak naskoczą "Sam robisz niski poziom". Ja przynajmniej nie piszę o tym, że siedzę na kiblu.

To jest hipokryzja. Potem jest zdziwienie, że mam takie nastawienie do kogoś czy nie. Niektórzy jeszcze sugerują, że moje nastawienie jest stałe. Nie, potrafię je zmienić. Przyznam się szczerze - nieraz się pomyliłem w opinii o kimś, ale teraz jestem pewien, że w takich opiniach się nie mylę, bo teraz widać ten kontrast. Naprawdę, większość nowych jest spoko, da się z nimi rozmawiać, jak jest ktoś nowy to nie wyrzucam go, jeśli się da, staram się rozmawiać. No ale niestety, wiara jest coraz mniejsza, bo częściej widzę kopię typowego przedstawiciela "nowego pokolenia" niż porządnego użytkownika. I tu akurat jest mi przykro, bo dochodzimy do sytuacji, gdzie będzie więcej ludzi typu "jestem strasznie hejtowany" niż potrafiących się przeciwstawić krytyce lub starać się być lepszym. Dlatego czuję, że już niedługo długoletnia podróż przez ten świat się skończy.

Ale jesteśmy przy 6 stycznia 2017, a ja wciąż nie odpowiedziałem do końca na to pytanie:

Więc dlaczego tu jestem?

Napisałem dotychczas jeden powód - bo cały czas mam coś do zrobienia. Ale jest wiele innych rzeczy. Ludzie. Dla niektórych warto tutaj przesiadywać. No, oczywiście "elita". Tylko elita to dla mnie pojęcie względne. Dla mnie elita to grupa ludzi z którą da się zawsze porozmawiać.  Zaraz ktoś mi zasugeruje - plebs. Nie ma go. Jest przecież, ludzie się tak tytułują. Niby tak, ale nie do końca. Dla mnie plebsu nie ma - ale w zamian są ludzie, którzy chcą się stać plebsem. Chcą zrobić z siebie strasznie poszkodowanych. Sam fakt istnienia takich ludzi jest przygnębiający - przez takich ludzi tracę sens przebywania tutaj. A jednak jestem.

Po prostu - jestem tu dla ludzi, chcę dla nich coś zrobić. Może nie warto, ale chcę.

 

Coś mogę powiedzieć więcej? Chyba nie.

 

Zapraszam do dyskusji na ten temat  w komentarzach.

Adamek


8


1 komentarz


Bardzo dobra ocena sytuacji sceny OMSI. Nowi twórcy nie rozumieją jednego,że skończyły się czasy projektów robionych na szybko które jeszcze kiedyś były do przyjęcia.Teraz poziom map i dodatków wszelakich stoi na wysokim poziomie i naprawdę trzeba się postarać żeby było to godne polecenia i uwagi.A to że krytykujesz to nie robisz żeby go zdenerwować,tylko dlatego żeby wiedział co robi źle i pracował nad błędami żeby jego projekt był lepszy.Ale niestety krytyka konstruktywna to dla niektórych to samo co hejt.

0

Podziel się komentarzem


Odnośnik do komentarza

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze

Dodaj konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!


Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się tutaj.


Zaloguj się teraz