Domin1994

Autobusy w waszym życiu, czyli od jakiego autobusu zaczeła się pasja autobusowa ?

6 postów w tym temacie

Wasze miejsce na zwierzenia jak zaczęła się wasza przygoda z autobusami :)

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Cieszę się, że taki temat znalazł się akurat w dziale Zachodniopomorskim, bo właśnie w tym województwie wszystko się zaczęło. A dokładniej w Kołobrzegu. A za zainteresowanie transportem miejskim mogę dziękować tylko i wyłącznie swojemu śp. dziadkowi Zdzisławowi, który woził mnie po Kołobrzegu komunikacją miejską od najmłodszych lat swojego życia pokazując wszystkie miejsca i opisując ich historię. A do tego pamiętam czasy Jelczy na liniach 5, 8, a w szczególności 7. Czasy gdy linia 5 jeździła do Arki, a 2 jeździła na Podczele. A przecież jaką furorę robiły połączenia linii 5 po przeniesieniu w kierunku Podczela, by później tworzyć wydłużone kursy przez Bagicz i opuszczone wówczas lotnisko żeby dojechać do centrum osiedla Podczele. Piękne czasy, można tylko wspominać. Cieszę się, że z tamtych czasów mam to jedno zdjęcie z moim ulubionym autobusem marki Neoplan, który jeździ do dzisiaj i mam nadzieję, że jeździć będzie jak najdłużej.

1236725_602107093174982_995590085_n.jpg?oh=4bb12cec852ddbbe1a328a366506c487&oe=537E4284

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Z kolei u mnie można powiedzieć, że tak naprawdę wszystko zapoczątkował nasz cudny symulator :) Ogólnie jestem wielkim fanem symulatorów, więc kupiłem OMSI i nie powiem, że mnie to nie wciągnęło :) Z racji tego, że mieszkam w Warszawie temat Komunikacji Miejskiej jest tu powszechnie znany ze względu na ilość dostępnych połączeń, linii czy środków transportu. Mnie najbardziej zainteresował jeden - autobusowy. Nie wyobrażam sobie przez parę godzin jeździć jako motorniczy tramwajem lub jako maszynista Metra Warszawskiego w te i z powrotem używając tylko i włącznie przepustnicy :P No ale o gustach się nie dyskutuje :D Przez ostatnie półtora roku wzbogacałem swoją wiedzę nt. MZA, udało mi się też pozyskać parę fajnych znajomości z R-1 Woronicza, które to jeszcze bardziej wtajemniczają mnie w szeroki świat autobusowego życia :P

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

U mnie zamiłowanie i zauroczenie do funkcjonowania transportu (głównie, choć nie tylko) miejskiego trwa od około 20 lat.

Od najmniejszego kajtka latałem, obserwowałem i interesowałem się - ogromymi wówczas dla mnie - pojazdami. Fascynującym dla mnie było, że autobusy zostały stworzone dla ludzi, by mogli szybciej przemieszczać się z miejsca na miejsce. Duża ilość zabieranych na raz pasażerów była dla mnie ciekawym zjawiskiem. Mnóstwo ludzi, każdy zmierza gdzie indziej, a wszystko umożliwia kilkutonowy kolos.

Podczas jazdy ZAWSZE stałem przy kabinie, nerwowo obserwując wszystkie ruchy kierowcy. Niektórym się to podobało, niektórzy byli obojętni, a niektórym nawet to przeszkadzało.

Pamiętam jak dziś (miałem chyba 5 czy 6 lat) gdy kierowca Ikarusa 280, zauważając moją fascynację jego pracą, pozwolił mi stanąć koło siebie w kabinie i na każdym przystanku pozwolił otwierać i zamykać drzwi :) Nic lepszego chyba wtedy nie mogło mnie spotkać :D Byłem niesamowicie szczęśliwy, aż się cały trzęsłęm. Takie sytuacje to nie codzienność.

Podczas gdy równieśnicy biegali za piłką czy w niepohamowany sposób trzaskali sobie twarze, ja budowałem modele autobusów z klocków lego, tworząc sobie trasę przez mieszkanie i wożąc plastikowych ludzików :) Na podwórku również temat był ten sam. Mając 10 lat potrafiłem wybierać się w kilkugodzinne podróże autobusami w różne części miasta (nawet gdy odwiedzałem rodzinę i miasta nie znałem). Sprawiało mi to ogromną frajdę.

Później przyszedł komputer, internet, vBus, OMSI, vMZK Stargard Szcz. oraz epizod za kółkiem prawdziwego dużego 12-metrowca. Czego chcieć więcej?!

Tak właściwie nie jestem w stanie stwierdzić co spowodowało moje zainteresowanie tym tematem. Chyba się już z tym urodziłem ;) A, że przy okazji to pokochałem, to tym lepiej!

Pozdrawiam przy okazji wszystkich pasjonatów, którzy nie rezygnują ze swojej pasji nawet gdy brakuje wolnego czasu, a codzienne sprawy przytłaczają odbierając chęci na zrobienie czegoś dla siebie.

Pamiętajcie! Człowiek bez pasji to smutny człowiek :)

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

U mnie wszystko zaczęło się w latach 90-tych kiedy z moim śp. pra dziadkiem Heńkiem jeździliśmy po Szczecinie tramwajami i autobusami. Mój dziadek pracował w byłym MZK i jeździł Ogórkami na 51, opowiadał mi o historii MZK. Te czasy kiedy Konstale 105N i 105Na były królami szyn a Jelcze 120 i Ikarusy były jedynymi autobusami w Szczecinie.

Najpierw interesowałem się tramwajami, poźniej lotnictwem a teraz autobusy miejskie. Sam jestem kierowcą 18 metrowego Mana Castrosua w Barcelońskim TMB. Kocham tą prace i nic nie sprawi że ją zmienie.

0876c7c4c2389.jpg.html

Oto mój ukochany Man :P

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Moim 1 autobusem, od którego zacząłem całe moje zainteresowanie jest IKARUS 280.26.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze

Dodaj konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!


Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się tutaj.


Zaloguj się teraz

  • Przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników, przeglądających tę stronę.