Roland

Czy należy ratować stare autobusy ??

19 postów w tym temacie

Witam ponownie, tym razem zapytuję o to, czy należy ratować i ocalić od zapomnienia stare autobusy. ;)

Zapewne wielu z was myśli czasem: Szkoda, że autobus "X"  czy "Y" już nie jeździ po ulicach, lub, że nie został uratowany od zagłady, choćby po to, by okazjonalnie zafundować przejażdżkę fanom dawnej komunikacji i historycznej motoryzacji ogólnie.

Dobrym przykładem (nie jedynym) jest w moim odczuciu, (choć nie znam tego z autopsji) Warszawska "Noc Muzeów" z Jelczami "ogórkami" i innymi klasykami w zaszczytnej roli nie tylko transportu, ale i oddania klimatu.

Nie każdy musi się ze mną zgadzać, wszak należy taki autobus czasem nawet odkopać ze szrotu,

 

Czekam na opinie i fajnie byłoby też podawać model autobusu, jakiemu obiektywnie lub subiektywnie należy się ratunek (jeśli jeszcze możliwy) lub chociażby szacunek i pamięć za wkład i dorobek.

I chodzi zarówno o autobusy miejskie jak i turystyczne (i "mieszane"), rocznik i kraj pochodzenia również dowolny.

Proszę, dzielcie się swoimi refleksjami dotyczącymi dowolnego, (lub każdego) punktu, jaki poruszyłem w tym temacie

1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Myślę, że każdy miłośnik komunikacji miejskiej powie Ci, że warto ratować zabytki. I nie chodzi tu tylko o Ikarusy, czy różnego rodzaju Jelcze, ale o wszystkie autobusy/autokary, do których czujemy sentyment.

Ja osobiście chciałbym uratować jeden z jeżdżących po Gliwicach autobus marki DAB. (12-1200B, lub 18-1200B). Były to pierwsze autobusy w gliwickim PKM'ie, które posiadały automatyczne skrzynie biegów. Dostarczane do Gliwic w 1992 (dwunastometrowce), i w 1993r (przeguby). Jeżdżą do dziś, ale tylko na niektórych liniach. Można je spotkać na 47 i 194, a poza wakacjami także na 648 i 932.

Pozdrawiam, Mr. Omsi.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Fajno, że to piszesz. Ja oczywiście sam uważam, że należy je zachować. Bo ja nie pytam dlatego, że mam wątpliwości, lecz dlatego, że.... ;)

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Jestem miłośnikiem komunikacji a zarazem kierowcą i co powiecie o takim podejściu jak moje? Ja nie lubię starszych autobusów, nie jarają mnie i wolę nowe "plastiki". Będzie fala hejtu?  :D :D

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Z mojej strony raczej nie, bo każdy ma swoje zdanie (jak zareagują inni to tego nie wiem), co zaznaczyłem. Jako kierowca musisz mieć swoje powody i raczej nie są one skomplikowane. Wprawdzie plastiki też się czasem psują, ale jak zadbane to pewnie wygodniej się nimi jeździ. Gdyby tylko starsze jeździły, to by nowych było mniej, choć też  nie do końca. Po emotikonkach widzę, że raczej żartujesz  :P . Ostatecznie co innego użytkowanie na co dzień, a co innego .... ale, ale widziałem filmiki na YT z lekcji wrocławskiej szkoły jazdy "Kursant" z udziałem MAN-a SL202. A już myślałem, że temat "zwiędnie" (jak duszony kwiatek :05 Blush: ), no fajno, że jest inaczej. Czekam dalej...  :D

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

@Romuald

Myślę, ze fali hejtu nie będzie. Dlaczego? Każdy ma prawo do swojego zdania. Oczywiście, jakby spojrzeć na to z drugiej strony, to w takich Ikaruskach, Jelczykach itp. nie jeździ się zbyt wygodnie. Brak klimatyzacji, lewarkowanie (trzeba pamiętać, że biegi czasem ciężko wchodzą) i inne tego typu "problemy" nie są mile widziane przez kierowców. Wygodniej prowadzić klimatyzowanego Lion'sa niż zagotowaną M11'tkę, ale ja osobiście do tych zabytków czuję ogromny sentyment. Tamte autobusy miały duszę, teraz tego nie ma... Dodatkowo często zdarza się, że nowe autobusy psują się częściej, niż zabytki. W nich ma się co psuć, w Ikarusach jest mniej tego ustrojstwa;)

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Powiem tak... fajnie jest popatrzeć na jakiś 30letni autobus i jeżeli jego stan jest naprawdę całkiem, całkiem to warto go zachować jako eksponat muzealny (przykład z mojego miasta Jelcz PR110 - MZK Stargard Szczeciński #809, który trafił do muzeum).

Natomiast jeśli chodzi o "ratowanie", czyli łatanie za wszelką cenę i wypuszczanie dalej w obieg na trasy to zdecydowanie NIE.

Osobiście nie pałam, aż taką miłością do starszej motoryzacji... bo o wiele bardziej wolę kierować nowego Lion's Coach'a, niż Jelcza PR110D. Hmm, może jestem zbyt wygodny? ;) Popatrzeć na zabytek fajnie.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Dla mnie "ratować" znaczy zakupić, włożyć pieniądze w odrestaurowanie itp. Dlatego tak napisałem...

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Znów wtrącę swoje 3 grosze. Ikaruski i Jelcze naturalnie w zwyczajnej eksploatacji już nie "wyrobią" zarówno pasażersko jak i szofersko :P , ale np. MAN SL200 & 202, MB 0305 i 0305G i wiele innych zbliżonych. One mogą jeszcze długo służyc, mimo, iż też już bywają leciwe. A pozostałym staruszkom godziwa emerytura z aktywnością "sentymentalną" adekwatną do ich stanu. ;)

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Co do ratowania autobusów jestem na tak, ale mam na myśli kompletną renowację i ewentualne wstawienie do muzeum. U mnie już wszystkie H9-21 skończyły żywot na dobre. Mam nadzieje, że H9-35, których jest jeszcze kilka i są w niezłym stanie - nie spotka taki los ;)

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Miło mi cię słyszeć :D  A co powiesz o MAN-ie NL 202, wszak najstarsze egzemplarze też mają już swoje latka, mimo nowocześniejszego fasonu. Nie wspomnę o Man-ie SL 200 i MB 0305 - żółte tablice z racji wieku (trochę gorzej ze stanem technicznym i stopniem oryginalności) pewnie z dawna się należą. No dobra, nie chcę wyjść na MAN-iaka  :? choć je lubię, ale co do Autosanów H9 - to i tak jeszcze sporo egzemplarzy służy w transporcie regionalnym. Z pewnością należy im się renowacja i godna emeryturka, choć w muzeum to nie tylko na podium na wieki wieków amen, ale również przejażdżki z okazji imprez kulturalnych o tematyce motoryzacyjnej i nie tylko  :P Wszak ciężko pracowały i były polskie 

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Moim zdaniem, kiedyś przyjdzie taki moment, że ratowanie autobusów straci sens. Obecnie produkowane pojazdy, nawet jeśli przez różnych producentów, są do siebie na tyle podobne, że ciężko mówić o unikatowości konkretnego modelu (zapewne poza drobnymi wyjątkami). Można by najwyżej patrzeć na liczbę wyprodukowanych sztuk i na podstawie tego kryterium nadać miano "kultowego" pojazdu. Być może kiedyś nikt nie będzie nawet zastanawiał się nad pozostawieniem wozu do celów muzealnych, bo liniowo kursują podobne, tylko w lepszym stanie. Właśnie... Współczesne konstrukcje chyba mimo wszystko są mniej trwałe od tych z XX wieku, a ciężko nazwać (wartościowym) zabytkiem coś, co ma, dajmy na to, dziesięć lat, a już powinno iść na złom...

Ale to wszystko to takie moje rozważania... W dodatku w późnych godzinach wieczornych. :D Tak w ogóle fajny pomysł na temat.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Według mnie - oczywiście że należy takie wozy ratować. Kilka razy w roku przejechać się poczciwym Ikarusem czy Jelczem jest przyjemnością dla wielu osób. Noc Muzeów jest idealnym przykładem - większość zabytków cały czas jest pełna. Warto ratować każdy, nie tylko miejskie. Dobrym przykładem jest tutaj Ikarus 256 który zachowała firma Stalko - legenda przewozów na wschód a także niektóre kierunki południowe. Szkoda byłoby, gdyby żaden z tych turystyków się nie ostał. Takie legendy jak Jelcze PR110, 120MM, Ikarusy, ogórki czy SANy już uratowano. Jednym z najmłodszych zabytków w Warszawie jest Ikarus 280 #5715 - wyprodukowany w 1997 roku z zamontowaną fabrycznie klimatyzacją kierowcy. Jest nawet nowszy niż niskopodłogowy Ikarus 411 (również zachowany). Jednak co z nowymi konstrukcjami? Takie Neoplany są już coraz bliżej odstawienia w wielu miastach. W Warszawie któryś trafi na zabytek (chyba pierwszy, rocznik 1994) ale gdzie indziej?  Z tego co wiem, również Solaris zaczyna dbać o swoją historię. Skupują swoje pierwsze modele, Neoplany z całej Polski. A potem? W 2000 roku szerzej weszły Solarisy Urbino 15 - są zaledwie 3 lata młodsze od Ikarusa który już został zabytkiem. Według mnie egzemplarz takiego warto zachować - w przyszłości przejażdżka jednym z niewielu szeroko znanych w Polsce 15-metrowców będzie atrakcją. Jednak o to zadba Solaris. Jelcze M121 też są powoli brane na zabytki - w Poznaniu w paradzie pojazdów był jeden i wcale nie wyłamywał się nowoczesnością. Według mnie warto zachowywać pojedyncze modele różnych, nawet stosunkowo nowych serii. Kiedyś te autobusy pójdą do odstawienia i będzie ciekawie móc się przejechać jednym z ich pierwszych przedstawicieli. Pytanie, czy powinny być w regularnym ruchu. Według mnie tak, jednak nie na zwykłej linii. W Poznaniu zabytki jeżdżą na linii 100, w Warszawie tramwaje zabytkowe w wakacje co weekend jeżdżą na linii N. W Berlinie na linii 218 można spotkać zabytkowego Bussinga, MANa SD200 czy Mercedesa O305 (swoją drogą polecam się przejechać - nie dość, że zabytek to jeszcze trasa jest wyjątkowo malownicza). W takiej formie zabytki powinny jeździć. Kierowcy którzy zajmują się takim na pewno z chęcią wyjadą co jakiś czas na spokojną i luźną trasę a inni pozostaną ze swoimi wygodami w nowoczesnych pojazdach. Pasażerowie też będą mogli się przejechać, ale nie będzie "ryzyka" trafienia na zabytek na zwykłej linii.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Miło mi cię słyszeć :D  A co powiesz o MAN-ie NL 202' date=' wszak najstarsze egzemplarze też mają już swoje latka, mimo nowocześniejszego fasonu. Nie wspomnę o Man-ie SL 200 i MB 0305 - żółte tablice z racji wieku (trochę gorzej ze stanem technicznym i stopniem oryginalności) pewnie z dawna się należą. No dobra, nie chcę wyjść na MAN-iaka  :? choć je lubię, ale co do Autosanów H9 - to i tak jeszcze sporo egzemplarzy służy w transporcie regionalnym. Z pewnością należy im się renowacja i godna emeryturka, choć w muzeum to nie tylko na podium na wieki wieków amen, ale również przejażdżki z okazji imprez kulturalnych o tematyce motoryzacyjnej i nie tylko  :P Wszak ciężko pracowały i były polskie 

[/quote']

Dla mnie MANy NL202/NG272, są jeszcze,że tak powiem "za młode" :P , ponieważ rzeczywiście w latach '90 były nowoczesne, ale dzisiaj jeszcze trochę za wcześnie na żółte tablice ;) , ale na pewno przydałby się jakiś remont kapitalny, lub coś w tym stylu.

Co do dwóch pozostałych - Nie za wiele ich w Polsce jest (ja słyszałem tylko o jednym sprawnym i jeżdżącym O305, o SL 200 nic), ale najwcześniejsze egzemplarze, powinny znaleźć jakiegoś pasjonata, a nie kogoś kto je na śmierć zakatuje :)

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

@miko001 Chciałem cię zapytać, jeśli oczywiście wiesz, mianowicie: z którego dokładnie roku pochodzi pierwszy NL/NG 202 ??. Jam miałem (i mam jeszcze) katalog "ciężarówki 1992" i on już tam był, ale może został skonstruowany jeszcze w 1988-89, jeżeli byś mógł to sprawdzić  ;)

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Wydaje mi się że to będzie początek lat '90

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Czyli jednak był wówczas zupełną nowością i miał najwyżej roczek, taki niemowlaczek ;) . A co z MB 0405 ??

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

A o O405 Ci nic nie powiem, bo niewiem

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Pamiętam, jak zakładałem ten wątek, to miałem obawy, czy nie zarobię za prowo do promowania odkopów, do których wielu ma awersję (czasem słuszną, czasem zbyt wyczuloną xD ).

W końcu wówczas oberwałem trochę za odkopy, a żeby taki autobus odnowić i odglancować, to trza mu często zrobić niezły odkop (czasem wyrywa się go z pazurów ziemi, gdzieś w ciemnym kącie jakiegoś złomowiska, lub spod płota :( . Jednak ucieszyłem się, kiedy zamiast czerwonego Rep`a dostałem zielonego i to od jednego z modów (jeszcze wtedy nim nie był, czyli od Furniszczura). No i tak to się zaczęło.

Teraz się do tego przyznaję, bo czerwonych Rep`w już nie ma i słusznie, bo służyła do niepoważnej zabawy, często na nowicjuszach, którzy mogą czegoś z początku nie umieć, nie wiedzieć itp. No cóż, spotkało się to z odzewem, moze jeszcze kiedyś ktoś tu kiedyś coś jeszcze napisze, zapraszam

-1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze

Dodaj konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!


Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się tutaj.


Zaloguj się teraz

  • Przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników, przeglądających tę stronę.